Echo………

Ojciec z synem chodzili po górach. Nagle chłopiec potknął się i upadł krzycząc:
- Aaach!!!
Ku swemu zdziwieniu usłyszał głos powtarzający gdzieś wśród gór:
- Aaach!!!
Zaciekawiony zapytał:
- Kim jesteś?
W odpowiedzi usłyszał:
- Kim jesteś?
Rozgniewał się i krzyknął:
- Tchórz!
I zaraz usłyszał:
- Tchórz!
Spojrzał na swego ojca i zapytał:
- O co tu chodzi?
Ojciec uśmiechnął się:
- Uważaj, mój synu.
I krzyknął w stronę gór:
- Uwielbiam Cię!
Głos odpowiedział:
- Uwielbiam Cię!
Ponownie człowiek krzyknął:
- Jesteś najlepszy!
Głos odpowiedział:
- Jesteś najlepszy!
Chłopiec nadal nic nie rozumiał. Ojciec wyjaśnił:

Czytaj dalej

Prawdziwa wartość…

Przed wielu laty w pewnej wiosce, na wzgórzu , żył stary i bardzo doświadczony chiński mędrzec . Wielu ludzi przychodziło do niego po radę , która zawsze okazywała się trafna. W ten sposób stary chińczyk rozwiązał wiele sporów , kłótni oraz wewnętrznych dylematów.

Łagodząc ludzkie problemy, sam był człowiekiem niezwykle zapracowanym, właśnie w jednym z takich momentów przyszedł do niego po radę , uczeń..
Wyraźnie czymś zatroskany , nie zważał na to, że jego mistrz jest zajęty , zaczął prosić o pomoc.

Czytaj dalej

Trucizna

Kiedyś w starożytnych Chinach po wyjściu za mąż, kobieta żyła w domu swego męża i usługiwała zarówno jemu jak i jego matce.
Kiedy pewna dziewczyna poślubiła swego męża, okazało się, że nie jest w stanie znieść codziennych wymówek i uwag swojej teściowej. Postanowiła udać się do sklepu z ziołami. Zwróciła się z prośbą do sprzedawcy, który był przyjacielem jej ojca:

- Nie mogę już znieść humorów mojej teściowej. Ona doprowadza mnie do obłędu. Czy mógłbyś mi sprzedać jakaś truciznę?  Otruję moją teściową i skończą się wszystkie kłopoty.

Zielarz zastanowił się chwilę i powiedział:

Czytaj dalej

Rozgwiazda

Pewien człowiek o zachodzie słońca wybrał się jak zwykle na spacer opustoszałym brzegiem morza. Idąc tak w zamyśleniu, spostrzegł nagle w oddali sylwetkę jakiegoś mężczyzny. Podszedłszy nieco bliżej, przekonał się, że to ktoś miejscowy, jakiś Meksykanin. Mężczyzna bezustannie schylał się, podnosił coś i ciskał to do wody.
Gdy nasz przyjaciel zbliżył się jeszcze bardziej, dostrzegł, że Meksykanin zbiera rozgwiazdy, które fale oceanu wyrzuciły na plażę. Wielce zaintrygowany podszedł do mężczyzny i powiedział:
- Dobry wieczór, amigo. Przechodziłem właśnie tędy i zastanawiałem się, co robisz.
- Wrzucam te rozgwiazdy z powrotem do wody. Widzi pan, mamy odpływ i wszystkie je wyniosło na brzeg. Jeśli nie wrócę ich morzu, umrą…
- Rozumiem… – odparł nasz przyjaciel. – Lecz takich rozgwiazd muszą być pewnie na tej plaży tysiące i w żaden sposób nie uda ci się uratować wszystkich… Jest ich po prostu zbyt wiele. Poza tym zdajesz sobie chyba sprawę – tłumaczył – że na tym tylko wybrzeżu podobnych plaż są setki i na każdej z nich morze wyrzuciło pełno rozgwiazd. Nie sądzisz więc, przyjacielu, że to, co robisz, nie ma większego znaczenia?
Meksykanin uśmiechnął się, a potem pochylił, podniósł kolejną rozgwiazdę i wrzucając ją do wody, odrzekł:
- Ma znaczenie dla tej!

Prośba niewidomego

Pewnego dnia, na placu targowym, pośród tłumu ludzi siedział niewidomy z kapeluszem na datki i kartonikiem z napisem: “Jestem ślepy, proszę o pomoc”

Pewien mężczyzna, przechodzący obok, zauważył, ze jego kapelusz jest prawie pusty, zaledwie parę groszy… Wrzucił mu parę monet, po czym bez pytania niewidomego o zgodę podniósł jego kartonik, odwrócił na druga stronę i napisał coś.  Tego samego popołudnia, ten sam mężczyzna, znowu przechodził obok tego samego niewidomego i zauważył, że tym razem jego kapelusz jest pełen monet. Niewidomy rozpoznał kroki tego człowieka. Zapytał go, czy to on odwrócił kartonik i co na nim napisał.

Mężczyzna odpowiedział:

- nic co nie byłoby prawdą. Przepisałem Twoje zdanie tylko troszkę inaczej. -  Uśmiechnął się i oddalił.

Niewidomy nigdy się nie dowiedział, że na jego kartoniku było napisane:   “Dziś wszędzie dookoła jest wiosna, a ja nie mogę jej zobaczyć…”

Zmień swoją strategię jeśli coś nie jest tak jak być powinno, a jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, ze Arkę Noego zbudowali amatorzy, a Titanica profesjonaliści.

Zatrzymać miłość

Anioły (16)Dziecko spacerowało plażą razem ze swą matką. W pewnej chwili dziecko zapytało:

- Mamo, jak można zatrzymać miłość, kiedy w końcu uda się ją zdobyć?

Matka zastanowiła się przez chwilę, potem schyliła się i nabrała w garść wody. Jedną rękę zacisnęła mocno : woda przeciekała jej między palcami i im bardziej ściskała pięść, tym szybciej wylewała się woda. Druga dłoń była otwarta: w jej zagłębieniu szkliła się woda. Dziecko patrzyło wielkimi ze zdziwienia oczkami, a potem z uśmiechem odpowiedziało:

– Teraz już rozumiem!..

“Jeśli coś kochasz puść to wolno… Jeśli wróci jest Twoje.  Jeśli nie, znaczy to, że nigdy nie było”

Stworzenie Kobiety

anioł

Pan stworzył Kobietę

Pojawił się Anioł i zapytał:
- Czemu tyle czasu Ci to zajmuje Panie ?
Pan mu odpowiedział:
- Widziałeś zamówienie…???

Musi być całkowicie zmywalna, ale nie plastikowa,
Ma 200 ruchomych części, wszystkie wymienne.
Działa na kawie i resztkach jedzenia.
Ma łono, w którym się mieści wiele dzieci na raz.
Ma pocałunek, który leczy każdą ranę, od startego kolana do złamanego serca…

Anioł starał się powstrzymać Pana:

Czytaj dalej

Anioł drugiej szansy

aniol drugiej szansy

Anioł drugiej szansy

Gdy Dobry Bóg stworzył już wszystko to co miał do stworzenia na Tym Świecie i zrobił to dokładnie tak jak chciał, odpoczywał w towarzystwie Anioła, podziwiając swe dzieło. Z zadowoleniem przyglądał się Szczęściu, Miłości, Dobru, Pięknu, podobała Mu się Radość i Skromność, Mądrość i Wolna Wola… i Wolna Wola? Tu zamyślił się , zastanowił i przyjrzał uważnie Wolnej Woli. Nie odrywając spojrzenia od niej rzekł do siedzącego obok Anioła:

- Wbrew temu co będą mówili niektórzy zapamiętaj,- jest to Najlepszy Świat… ale ona – wskazał ruchem głowy Wolną Wolę – wygląda tu jak prezent dla Szatana.- skrzywił się – Spójrz! Wodzi na pokuszenie, pozwala na złe uczynki, hmmm… pozwala nawet sprzeciwić się Mojej Woli… Coś z nią zrobić trzeba, ale zrezygnować z niej jednak nie mogę. Jest tu potrzebna.

Trwali tak chwilę w zamyśleniu patrząc na Świat – Najlepszy z Możliwych.

- Dobry Boże, Twoje dzieło tworzenia Świata ukończone już zostało i, jak powiedziałeś słusznie, jest to Najlepszy Świat, bez względu na to co mówią inni. Powiedz więc, czy jeśli cokolwiek zmienisz, Najlepszy Świat nie stanie się wtedy gorszy?

- Prawda to, dlatego też to, co uczynię dla Człowieka, nie będzie należało do jego Świata. Będzie to rzecz z innego świata. Oddzielać go będzie od niej Granica Życia.

- Doprawdy nie pojmuję Twego zamysłu – powiedział spokojnie Anioł, który zdążył się już do tego przyzwyczaić.

Stwórca spojrzał jeszcze raz na Cały Boży Świat i rzekł:

Czytaj dalej